/fot: Warszawa, majówka 2010/
To był jedyny raz, kiedy widziałam Warszawę taką... spokojną. Ludzie nigdzie nie biegli, nikt się nie spieszył, szum tak nie dokuczał... Były kolorowe tulipany, było słońce... Był spokój i relaks. Taką Warszawę lubię :)
Wyjaśniając poprzednią notkę (bo duże zamieszanie wprowadziła :P )...
To sprawa trochę przedawniona. Wydarzyło się to jakiś czas temu... Czasem wraca. Szczególnie wtedy, kiedy tę osobę spotkam, zobaczę... I ostatnio po prostu pojawiła się u mnie taka relfeksja... tyle ;)
30/05/2011 8:30:03
16/01/2011 22:14:50
11/01/2011 1:25:26
18/12/2010 1:01:56
28/11/2010 4:45:03
08/11/2010 21:00:47
04/11/2010 20:55:42
03/11/2010 0:19:11
Wszystkie wpisynooyourlover
jollyroger
marhelcin
vokalna
jeannyvader
mychagdynia
viiii
gwiazdorcia
Wszyscy znajomi