2010/07/29 . |
|||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
/fot. Tumiany 2010, czyli bardzo wakacyjne :) jakieś śmiechowe jest :D /
Chyba wreszcie otworzyliście mi oczy. Albo właściwie... otworzył mi oczy.
Każdy się dziwił, każdy mówił, każdy chciał mnie przekonać...
A ja byłam ślepa, znowu tak bardzo uwierzyłam w swoje przekonania, zapomniałam o wszystkich kłótniach, awanturach, a na te codzienne przymykałam oko. Wolałam dać się zeszmacić, niż o siebie powalczyć. Bo wtedy na pozór wszystko wydawało mi się lepsze... bo wydawało mi się, że stworzę z nią coś, o czym zawsze marzyłam.
Dziś startuję z przegranej pozycji. Gdybym kiedyś nie uległa, dziś byłoby inaczej, dziś byłoby prościej. A teraz zaczynam z poziomu zero, albo nawet -10.
Bianka, nie daj się...
22 godz. temu
14/07/2010 7:19:40
19/06/2010 1:56:45
10/06/2010 23:15:04
31/05/2010 0:35:52
26/05/2010 1:01:05
24/05/2010 10:59:57
Wszystkie wpisysajgonek171206
jollyroger
marhelcin
seexylady
adrianadi92
vokalna
mychagdynia
Wszyscy znajomi