Dziś jest mój pierwszy osobisty Dzień Matki... Coś niesamowitego. Trzy i pół miesiąca temu moje życie, nasze życie, odwróciło się do góry nogami. I już zawsze będzie dla mnie najważniejszą istotką, za którą będę czuć niesamowitą odpowiedzialność. I już zawsze będę się o nią bała, poczułam to z chwilą, w której przyszła na świat. I kocham ją każdego dnia mocniej i mocnej. Kiedy się śmieje jestem najszczęśliwsza, kiedy płacze - mnie też zbiera się na płacz. Na pewno wiele trudnych chwil przed nami, wychowanie dziecka nigdy nie jest łatwe. Ale zrobię wszystko, żeby czuła się szczęśliwa i kochana.
Niestety tak to w życiu bywa, że radość przeplata się ze smutkiem. Wczoraj zmarła babcia Marcina... Dożyła niemal setki, piękny wiek. Każdy powinien takiego dożywać. Wtedy można z czystym sumieniem powiedzieć, że przeżyło się życie.
16 godz. temu
23/05/2012 21:15:32
22/05/2012 9:03:33
20/05/2012 20:33:04
16/05/2012 7:43:43
09/05/2012 9:17:16
08/05/2012 13:03:11
03/05/2012 18:39:38
Wszystkie wpisy