|
2012/02/15
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Od dłuższego czasu czuje sie psychicznie wykańczana.
Gdyby nie moj skarb nie potrafiłabym juz funkcjonowac, wcale.
2 lata, 2 lata zostały do mojej ucieczki stad, najchetniej juz bym kupiła bilety lotnicze i wszystko pozałatwiała, a pozagnanie ze wszystkimi 'znajomymi' tutaj bedzie ostatnim pozegnaniem, nawet nie chce zostawiać swojego nr telefonu. Marze o całkowitym odcięciu sie od wszystkiego tutaj i miec w koncu swiety spokoj. Tak.
Oby czas szybko leciał
... proszee