. ;)

Wypromuj się tutaj

I am what I am  

2010/02/07   

teraz mówię ja.

« następne   poprzednie »
teraz mówię ja.
Powiększenie

zdjęcie specjalnie żadne konkretne żeby nie było się czym zachwycać.

podciągnięty jedynie trochę kontrast. i oto efekt. Sopot [na biwaku w moim ukochany Gdańsku]. nevermind.

 

czas na moje bełkoty.

Po raz -enty czytam znaczenie mojego imienia i charakterystykę znaku zodiaku waga. Ileż w tym prawdy ! Odnajduję swoje wszystkie cechy, pozytywne i negatywne. Mimo wszystko jestem złym człowiekiem. Nie zdolnym to uczuć, nie potrafię nawet kochać. Wszystko co robię to tylko po to żeby czerpać korzyści. To przykre. Mam problem ze sobą, nie chodzi mi już tylko o to że muszę zrzucić to kilka[naście?] kilogramów, ale muszę uporządkować psychikę. Nie chcę dorastać, to się chyba nazywa syndrom Piotrusia pana, co nie ? Z jednej strony chcę korzystać życia co jakoś się udaje. Z drugiej strony chcę powrotu tej starej porządnej bezi. Ale to zajmuje jakieś 5% ze 100 ;p Nie mam już tych samych problemów co w podstawówce, ba nawet to nie są te same problemy co rok temu. Siedzę sobie na fotelu z myślą 'co by tu zrobić żeby zaszaleć', ale kiedy plany zaczynają się malować w głowie, to wszystko upada pod pytanie: czy się uda ? Ale to chujowe. Jeszcze z rok temu miałam wrażenie że doświadczam prawdziwej przyjaźni. Dziś stopniowo widzę jak ona upada, że ogranicza się tylko do 'cześć, co tam ?' to też jest chujowe. Ale poniekąd zastąpiłam ją o wiele lepszą przyjaźnią, ba nawet kilkoma. Ale za jakiś czas znowu będę się cofać w czasie i patrzeć 'jak to było'. Czas leci naprawdę za szybko. Mógłby zwolnić chociaż na tyle żebym była w stanie to wszystko zapamiętać. Boże ! Ale ja jestem. Nastawiłam sobie smutną listę odtwarzania. To mi daje natchnienie. A poza tym mam ochotę obejrzeć piratów z Karaibów, tak mi się przypomniało. No i kocham tak zmieniać tematy. I wcale nie mówię teraz co 'u mnie' tylko mówię co myślę. Co u mnie wiedzą tylko przyjaciele. Wiedzą co jadam na obiad [może zupa z cziken, w sensie że rosół], wiedzą co słucham, wiedzą że nikogo nie kocham [no może z wyjątkiem ich] wiedzą że cokolwiek powiedzą będzie się liczyć. Powinni doskonale wiedzieć [bo jeśli nie to niech czytają] że mimo że nie jestem zdolna do szczerości i miłości do ukochanej osoby <czy tak mogę ją nazwać?> to ich kocham na zabój, nie chodzi mi tylko o przebywanie w czyimś otoczeniu. Pewnie doskonale wiedzą że jak każdy są Ci lepsi i Ci gorsi, nie ukrywajmy ale każdy jakoś ludzi ma sobie poukładane. Myślę że dobrze widać, kto jest najważniejszy i wydaje mi się że dobrze o tym wiesz. Potem mamy kolejno: Zuzę, Sylwię i Martkę. Bo nie ma co ale żeby kogoś dobrze znać trzeba spędzać z nim więcej czasu niż jedna godzina w tygodniu. Okazyjnie spotykam Wronkę, Monię etc. Mam też problem z powstrzymywaniem się od czegokolwiek. Nie mogę się odzwyczaić od słodyczy, od mojego 'zdradzania' o ile można to tak nazwać, od przeklinania, picia i palenia [chodź tu niby są jakieś postępy]. Nie mogę też tak po prostu zrezygnować z mojej infantylności. Bywa. Pewnie piszę to już po raz -enty, że jestem za aborcją i eutanazją, legalizacją zielska. No ale bywa, ostatnio moje wiara też jest krucha, a z iloma więcej osobami o tym rozmawiam to spotykam podobne poglądy, czemu właściwie nie rozmawiamy o kościele i o tym jak to wysysa pieniądze z wiernych i jakie to rzeczy nam sprzedaje. Chodź pewnie, a raczej na pewno są ci dobrzy kapłani, bezinteresowni. Właściwie to totalnie bez sensu, że jak z kimś rozmawiamy i pytamy się 'co tam?' to wszystko spoko. Mnie taka odpowiedź nie satysfakcjonuje. Mówimy o neutralnych tematach żeby unikać kłótni ? To też bez sensu. Nie rozmawiamy o seksie, wyznaniach czy problemach rodzinnych żeby kogoś nie urazić ? No dobra zależy jeszcze z kim, ale skoro dobremu przyjacielowi powiemy wszystko to po co z nim rozmawiać o tym 'jak życie leci?' Boże ! Ale mam kochanych i rozmownych przyjaciół, naprawdę ! Może to właśnie umacnia więzi ? ;D

Dobra nevermind, jestem notorycznym kłamcą i uprawiam infantylizm.

Fajnie nie ?

Ok. skończyłam już, teraz płaczcie, a ja razem z wami.

;P

Wypromuj się tutaj

4 komentarze
wronaaaaaaaaa - 08/02/2010 21:12:15
a ja ci powiem,z e też mam ochote założyć fotobloga... jak tu jest fajnie! można pisać i pisać...... i założyć haslo, zeby nikt nie porrządany nie widział. to jets zajefakenbiste.
tylko ci sie wydaje ze jestes zła, jesteś nadmiernie dobra, bandytko.i chce z tobą pouprawiać troche złych rzeczy, marzy mi sie to, twoje zycie jest dla mnie bardzo interesujace i fascynujące. ;D
Sylwolin - 08/02/2010 17:54:23
Kochamy Cię, właściwie śmiała sugestia, ale tak jest. Nie koniecznie dobre jest selekcjowanie przyjaciół na tych 'po kolei' ale cóż. bywa, nie.? Ja mam probelem, podobny do Kasi, tylko ze ja nie chce być już dobra, wkurza mnie mętalność ludzi zbyt dobrych, są nudni jak flaki z olejem, i każdego nudnego i poukładananego mam ochotę skrzyczeć za banalność, i nie potrafie czekać aż panu T, się zachcę.! skomplikowane. Kościół akceptuje, ale od czasu do czasu, jak mam nagłe olśnienie. Czasem mam wrażenie, że jesteśmy dobrymi frendaskami, bo lubimy razem pić i się zgarszać (o zgrozo.!). Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Pa mała.
katkatuszka  - 07/02/2010 21:44:26
ja z kolei zauważyłam, że mam inne problemy. jednym z nich jest, że kocham, kiedy moje życie jest niepoukładane, kiedy jest dziwnie, kiedy nic nie idzie po mojej myśli, to bardzo okropne bo jak życie idzie mi dobrze, to się sabotażuje i jest zgarszam robie rzeczy bezsensowne, tylko po to, żeby uzyskać chaos, który uwielbiam.
moim innym problemem jest mój okrutny optymiz, dał mi w dupę tyle razy, że cały czas boli.
i jeszcze moja głupia natura marzyciela! najgorsze, co może być!

wszyscy jesteśmy emo, mamy emo problemy, czas leci tak szybko, że ja pierddziele i kurna mać jutro basen zabawa cnie? ale pierwszy niemiecki, co po prostu strasznie ssie.
warhols  - 07/02/2010 20:56:15
tak, tak, dużo prawdy, ale ja jako osoba wierząca powiem Ci, że nie chodzę do kościoła dla księdza. nie lubię 90% księży. oni są dodatkiem. beźka trzymam za Ciebie kciuki. mhmm..

Najnowsze wpisy

Wpis beziol

26/05/2012 15:07:33

co to była za biba.

25/05/2012 23:23:25

nice try

25/05/2012 18:25:26

hej, pamiętasz ten piękny dzień?

23/05/2012 22:56:51

: D

23/05/2012 16:40:03

łoho

22/05/2012 23:12:36

nie wiem co tu robie

21/05/2012 21:55:40

look how pretty i am

21/05/2012 18:38:25

Wszystkie wpisy