środek tygodnia jak zwykle intensywny :)
ale przynajmniej nie od 8-17 tylko do 16:10.
przynajmniej zdążyłam dojść do domu, rzucić plecak i się czegoś napić.
i to było wszystko . potem poszłam na autobus, najadłam się tam stresu :/
i próbowałam odstresować książką:p
dzień ogólnie sympatyczny.
na religii generalnie było ciekawie.
pani: na piątek 5 przykazań.
Ola: ale Bożych?
pani: i narysujcie to graficznie
ktoś tam: ale co mamy graficznie?
pani: w nosie podłubać
ja: hahahahhaa(...)hahahahaha
<spojrzenie pani w moją stronę>
Ja: no ale to pani wina.
pani: które z dóbr świata mogą służyć kościołowi?
ktoś tam: komputery?
Monika: mikrofony!
że to tak ujmę, tak było przez całą lekcję.
dlatego zatruwałam Marcie życie i przez całą lekcję się śmiałam.
generalnie było wesoło.
mieliśmy sprawdzian z geografii.
Ale nie był taki straszny:)
P. od historii stwierdziła, że "mam zbuntowane zachowanie bo jak nie chce to nie robię"
nie wiem o co jej chodziło.
a na chórze już na rozśpiewaniu pani stwierdziła,
że śpiewamy jak a) kozy b)konie(iha) c) "jak byście mlaskały,mlaskacze jedne"i tak dalej.
w końcu stwierdziła, że "wy jesteście jakimś starszym stowarzyszeniem... wychodzimy."
nie no, nie żebym narzekała. przynajmniej miałam się z czego pośmiać xDDDDDDDD
uwielbiam te nasze próby, (w przeciwieństwie do występowa ha-ha-jeee)
a po tańcach byłam zjechana jak makaron. no, masakra po prostu.
a najlepsze jest to, że na pierwszy rzut oka to się wydaję takie mało męczące.
pozory to mylą jednak...
a, na jutro muszę nauczyć się wiersza.
Ja chcę weekend, ludzie, ja chce weekend...
06/02/2012 21:24:26
31/01/2012 11:52:48
21/01/2012 12:29:00
02/01/2012 21:12:49
16/09/2011 17:23:02
24/07/2011 15:55:09
17/07/2011 19:16:06
15/07/2011 14:01:34
Wszystkie wpisydisgustipated
ouri
neria
ironicznaistota
karollinaa
traaampeek
nicole178
otwartanakosmoss
Wszyscy znajomi