zapraszam ;3

Wypromuj się tutaj

Find a dream you can follow 

2010/02/25   

 

« następne   poprzednie »

 Miała być notka.
Cholerka, miała być notka, którą napisałam pod wpływem natchnienia, gdzieś tam w autobusie pomiędzy jednym a drugim przystankiem na Wojska Polskiego.

Znowu miałam ochotę się poużalać.
Ale nie będzie tego. Nie chcę!
Życie jest piękne, tak czy inaczej!

Tylko widzę, że straciłam coś ze swojej bezczelności. To, co kiedyś było dla mnie kompletnym kretynizmem, a z czego potrafiłam się śmiać, teraz dociera gdzieś głębiej. Straciłam swoją barierę ochronną.

To nie świat jest nie fair, to ludzie są nie fair. Pomijając oczywiście kilka wyjątków.
Ale te wyjątki nie mogą być ludźmi, w żadnym wypadku. To chyba właśnie są anioły.

Jakoś od zawsze darzyłam przeogromną sympatią istoty, których przy zdrowych zmysłach nie spotkam.

Anioły, elfy, wróżki... zawsze widziałam je w pastelowych barwach, obsypane jakimś srebrzystym pyłkiem, uśmiechające się delikatnie, wyciągające ręce... i o niesamowicie pozytywnym, łagodnym charakterze. Istoty wyidealizowane.

Taka mała dygresyjka xD


Więc dlaczego jeszcze mam nadzieję, że jesteś 'tylko' upadłym Aniołem?





... sama siebie czasami nie rozumiem.


Taki już dzień.
Chwała za to, że wracając na UZi zapomniałam empedajki, bo przemyślenia byłyby jeszcze czarniejsze... aczkolwiek przesłanie główne jest pozytywne i ogółem też jest pozytywnie, więc znowu nie wiem, o co mi chodzi. xD


A tak to przynajmniej spotkałam dziewojszki z grupy po drodze:D i zaciągnięta przez nie do lidla skonsumowałyśmy lody przed wykładem. I śpiewałyśmy przy kasie jakieś fazowe piosenki. I po drodze też.:D I zawitało lato, pomimo roztopów na ulicy, kurtek i chlapiących kierowców.:)


Cóż, wróciłam.
Nie ma tego złego...
Zablokuje się kilka stron i będzie po problemie, po złych przemyśleniach...
Choć agresor od czasu do czasu się uaktywnia, mam ochotę komuś przyrżnąć w ryj, wytargać kudły i powiesić za łonowce na drzewie, to jednak już mi jakoś lżej.


A jeszcze cieplej robi się na myśl, że za 24 godziny będę sterczeć przy oknie i wypatrywać swojego Filoniusza, ciągnącego swoją wielką walichę i laptopa pod górkę, a minutę, 28 sekund i 5 setnych później, będę mu wisieć na szyi i cieszyć się jak snorlax na orgazm...:D or whatever xD


Dobra, czas najwyższy (nareszcie!!) pobawić się kED'em - czytać: Bercia uczy się podstaw html'a w dalszym ciągu:D






PS. http://www.youtube.com/watch?v=rGb_rXh5DSY - wie ktoś może, co to za nuta po 1:43?:D

 

 

 

 

 

 

Będąc w jego ramionach odnalazłam wcześniejsze poczucie radości, pewność, że moje życie obrało dziś właściwy kierunek. Uśmiechnęłam się i położyłam głowę na klatce piersiowej Edwarda. Jego ramiona zacisnęły się mocniej.
- Mogłabym się do tego przyzwyczaić.
- Tylko mi nie mów, że pozbyłaś się swoich wcześniejszych uprzedzeń do tańca.
- Tańczenie nie jest takie złe - ale tylko z Tobą. Bardziej chodziło mi o to - przycisnęłam się do niego nawet mocniej - aby Cię nigdy nie stracić.
- Nigdy - obiecał.


Stephenie Meyer, Przed Świtem

 

 

 

 

Znajome uczucie ;)

Siemka ;pp Zapraszam ;*

Wypromuj się tutaj

6 komentarzy
repairedheart  - 28/02/2010 19:01:33
nie, nie bylo mnie na GG, bo nie mam neta u siebie ;/
A co?
repairedheart  - 26/02/2010 20:11:19
''I'll try to brethe for you'- czyz nie?
Ciesze sie, ze wam sie uklada. Naprawde.
sucresommeil - 26/02/2010 15:43:55
Dlaczego ja tak kocham te fragmenty Mrs Meyer??
Widzę powrót Filczyńskiego to szczęściecię roznosi xD
To dobrze :) Cieszę się, że się cieszysz :) :*:*
yumechan  - 25/02/2010 19:48:13
mówie jak jest xd
yumechan  - 25/02/2010 19:06:44
raczej też nie xd
yumechan  - 25/02/2010 18:45:59
lato to za duże słowo moim zdaniem Oo

Najnowsze wpisy

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wpis berciuch

 

Wszystkie wpisy