Czemu tak jak teraz, nie możemy sobie pomóc ? Jesteśmy razem, choć siedzimy sami w domu. Rozmawiamy ze sobą,lecz z dala od telefonu. Zamiast dać sobie szansę,dajemy ją komuś. '
Czy druga szansa jest ważniejsza i cenniejsza niż pierwotne zaufanie ? Ile trzeba znaleźć siły,żeby znów móc sobie spojrzeć w oczy - tak jak dawniej. Jak wielką przywiązujemy wagę do wspomnień,które niekiedy powinny być już odłożone na dno szafy. Wspólne zdjęcie noszone zawsze przy sobie - zastanawiam się tylko,po co ?