S: Takie sobie kaczki w Czechach. Nie mam już zdjęć. Te to jeszcze z targoszówki z zeszłego roku...
Dzisiaj mama totalnie mnie wkurzyła. Czekałam na nią 40 minut, a ona bez słowa poszła sobie do Focusa. P oprostu wogóle nie myśli o innych. I jeszcze siadła sobie na rynku, a ja chciałam wracać do domu!
W muzycznej - zaskoczenie. Na chórze nawet mi nieźle szło. Jak na mnie oczywiście. XD No i złamałam moje zasady. Sama nie wiem, czy żałuję, czy nie. Martwi mnie tylko, co będzie dalej. Albo w innych okolicznościach. : /
Jutro jadę z Benem do miasta. A potem może do Julii. W końcu projekt sam się nie zrobi. W sumie my go też nie, ale to tylko szczegół : )
Jakoś nie umiem się przyzwyczaić, że Dorci nie ma. Jakoś specjalnie za sobą nie przepadałyśmy, ale w końcu należała do rodziny. Kochałam ją nawet mimo to, że dawała się pogłaskać tylko, kiedy trzymałam w ręku saszetkę z żarciem. Pamiętam, jak się urodziła Cyzia. Nimfadora nie wiedziała co to jest. A potem bawiły się razem i lizały. Wydaje mi się, że Narcyza wyczuła, że Dora umrze, jak tylko przyjechałyśmy od weterynarza. Dlatego nie wchodziła do pokoju i dała sobie spokój z dotrzymywaniem Nimfadorze towarzystwa. Nie wiem, czy psy tak mają, ale wydaje mi się, że Narcyzia trochę tęskni za Kicią. Wychowały się razem, to normalne.
Idę sie umyć. Muszę wyszorować obie ręcę z atramentu. Cała jestem nim upaćkana.
purin
- 25/05/2012 22:40:09
25/05/2012 22:22:47
23/05/2012 22:48:30
21/05/2012 20:49:32
19/05/2012 20:54:01
16/05/2012 23:34:21
07/05/2012 13:48:04
03/05/2012 21:28:35
02/05/2012 12:11:23
Wszystkie wpisyfotobyzygu
zakazana
daszgryza
purin
shikaku
horzenga
frage
angelika665
Wszyscy znajomi