Pianino.
Siedziałam w niebieskim fotelu obok mnie On, a pomiędzy nami nasze splecione dłonie. Dosłownie po paru minutach od chwili rozpoczęcia seansu cała zanurzyłam się w magicznym świecie, pełnym niesamowitych postaci. Co jakiś czas spoglądałam na Niego, na Jego usta, nos, ucho i wtedy szeroki (ciut mniejszy niż Kota) uśmiech pojawiał się na mojej twarzy. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że mam przeogromne szczęście. Z twarzami przyozdobionymi uśmiechami opuściliśmy kino i po raz pierwszy w tym roku udaliśmy się na wiosenny spacer. Czułam się tak, jakby była to nasza pierwsza randka..
-Dlaczego się śmiejesz? - spytał stłumionych głosem.
-Dlatego, że nie płaczę. Dlatego, że nie mogę płakać. Są dwie możliwości w naszym życiu: śmiech albo płacz. A ja się śmieje, bo jest mi z tobą dobrze.
Jaszko, zdrowiej. ;)
Pozdrawiam.
09/11/2011 21:08:36
09/10/2011 0:21:25
30/01/2011 15:04:39
26/01/2011 22:24:12
30/10/2010 16:42:04
30/09/2010 19:03:31
30/08/2010 0:51:45
18/08/2010 23:12:50
Wszystkie wpisygottisttot
iszsza22
guzikkk
vixia
lentilka
nothing1else1matters
wojtas2000
malwiniastaaa
Wszyscy znajomi