Jarosławiec 2010
Chłodny wiatr znad morza rozwiewał włosy, słońce co jakiś czas zaszczycało nas swoją obecnością i wychodziło zza chmur. Tylko ten niesforny piasek, który znalazł sposób, aby dostać się do balerinek. A potem zaczęło się. Ostrożne stąpanie po plaży, wyszukiwanie co ładniejszych muszelkowych okazów, a każdy z nich szeptał 'weź mnie'. Szliśmy brzegiem morza, uważając na skarby pod nogami i zostawiając za sobą ślady stóp. Dokładniej dwóch par stóp. Jedna przy drugiej. Niezawodny znak, że zmierzamy w tym samym kierunku, nietylko nad morzem..
Mimo że nie pojawia się tutaj nic nowego, ani jednego słowa, ani jednego zdjęcia to liczby nadal rosną. Nie wiem jak to możliwe. :)
Dziękuję wytrwałym. Może pojawię się tutaj szybciej niż za 6 miesięcy.
Pozdrawiam.!
06/05/2012 19:03:45
09/11/2011 21:08:36
09/10/2011 0:21:25
30/01/2011 15:04:39
26/01/2011 22:24:12
30/10/2010 16:42:04
30/09/2010 19:03:31
30/08/2010 0:51:45
Wszystkie wpisytaajemnica
nothing1else1matters
guzikkk
vixia
19natalia91
iszsza22
lentilka
gottisttot
Wszyscy znajomi