Maj, tego roku.
Fotograf Agata.
Jutro już niedziela. I znów z utęsknieniem będę czekała na kolejny dzień, na kolejne popołudnie, kiedy Go zobaczę. Znów parę minut przed wyjściem drżącą dłonią wystroję brwi w czarny tusz i powieki w cieniowe czary. Usilnie będę próbowała uspokoić łomoczące w klatce piersiowej serce, spryskując swe ciało perfumem. Malutkie kropelki osiądą na mnie. A On jakby były zaproszeniem, scałuje je. Jedna za drugą. Potem wybiegnę Jemu na spotkanie, z włosami pachnącymi słońcem i paskiem od płaszcza tańczącym z jesiennym wiatrem. Stęsknionymi oczami zacznę Go szukać między ludźmi. Wiem, że Go znajdą. Później już wszystko szybko się potoczy. Bieg, nie, najpierw uśmiech, taki przeogromny. Jego postać, mój bieg, Jego zapach, ręce, spojrzenie.. I w końcu spragnione mnie usta..
Sama Twoja obecność produkuje we mnie hormony szczęścia..
Dziękuję..
P.S. Wybaczcie tak długą przerwę.
06/05/2012 19:03:45
09/11/2011 21:08:36
09/10/2011 0:21:25
30/01/2011 15:04:39
26/01/2011 22:24:12
30/10/2010 16:42:04
30/09/2010 19:03:31
30/08/2010 0:51:45
Wszystkie wpisytaajemnica
nothing1else1matters
guzikkk
vixia
19natalia91
iszsza22
lentilka
gottisttot
Wszyscy znajomi