Jak można? Jak można zapomnieć spuścić po sobie wody? Tak, tak wymiotowałam (i tak zwróciłam jak zwykle pewnie 1/10000 tego co w siebie wepchnęłam). I tak - matka już wie, bo zapomniałam po sobie sprzątnąć.. Jak można, jak można..? Aa..nie ważne.. Ja sama jestem nie ważna..nic nie znaczę, dla nikogo.. Chcę zniknąć, tak bardzo, chcę się ulotnić.. Z tym całym tłuszczem, ze wszystkimi problemami..
Powiedziałam matce, że się źle czułam, że mnie bolał brzuch itp i jak wzięłam tabletkę to mi przeszło. Matka stwierdziła, że jak się wymiotuje to tabletki nie pomagają..no i ma racje, bo jaka tabletka może pomóc na wymioty?? Błąd w moim rozumowaniu, ale jak musze szybko coś wymyślić, to zawsze tracę głowę.. Matka się domyśli, bo zauważyła już jakiś czas temu że się znów odchudzam..i jeszcze jak teraz zobaczy w koszu te opakowania po słodyczach, brudne naczynia w kuchni..i doda do tego wymioty to rozwiązanie gotowe..
Ale ja bardzo żadko wymiotuję i właściwie nawet nie umiem zwymiotować tyle, ile bym chciała..
Dlaczego nie umeim się zabić? Przecież to by rozwiązało wszystkie problemy..nie tylko moje.. Dlaczego to takie trudne??
neverevermind
- 29/01/2012 22:34:40
iloveagain
- 29/01/2012 21:16:05
iloveagain
- 29/01/2012 20:56:47
littlesnowflake
- 29/01/2012 20:48:10