Tak właśnie. Kompletny brak zdjęć. I nie zapowiada się, żeby w najblizszym czasie coś ruszyło.
Jeśli powiem jeszcze kiedyś, że chce zmian w moim życiu, bo jest nudne to mnie uderzcie, czy zróbcie cokolwiek, żebym przestała tak mówić, a nawet myśleć. Dzieje się za dużo, chyba nie mam już siły przechodzić przez to. Nie kolejny raz...nie sama.
Ale to u mnie troche taka jakby...norma? Jak jedno zaczyna się układać, to drugie kompletnie się wali.
Już nie mówię o aspektach, które w ostattnim czasie dość dosadnie dotknęły mnie (a może poprostu otworzyły oczy)! , chociaż z perspektywy czasu stwierdzam, że bardzo dobrze. Do szczęście mi potrzebne nie jesteście. A moich priorytetów ciągle szukam i znaleźć nie potrafie...chociaż nie - one są ! Ja tylko jeszcze nie potrafię ich poukładać w swojej głowie.
A druga rzecz, to muszę napisać, że uwielbiam anonimy. A wg te smsowe. Są...śmieszne! Albo raczej osoba która to napisąła jest śmieszna, albo raczej żałosna.
Koniec. Ide spać.
22/05/2012 22:34:49
17/05/2012 22:20:56
16/05/2012 22:35:01
16/05/2012 19:15:51
13/05/2012 20:25:25
12/05/2012 22:07:19
11/05/2012 21:18:05
11/05/2012 17:37:58
Wszystkie wpisylustrzanakaluza
arabika
changedkasia
implacable
listopadowaidiotka
modnexozestawy
psychohistoria
kkaarroollcciiaa
Wszyscy znajomi