Interesuję się trochę nawet historią postsocialistyczną, ale bardzo boli mnie kolano.
Wczoraj byłam u lekarza, ale u mojego jelita wszystko w porządku. "Tak się, mowi, mowi", sobie myślę. Myślę też że z jelitami, nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie można być pewnym na sto procent. Albo nawet z 80. Procent.
kurcze, jakieś egzsytencjały mnie męczą od tygodnia. czy ma to swoje odbicie na stanie mych jelit?
I wszystkim tym, co komentują głupio, alba wcale - mowie fuck you! fuck off!
o co wam chodzi? Ludzie są normalnie dziwni, nie?
pozdrawiam wszystkich, naprawdę.
niedługo przyjdą okulary, tak się cieszę!
mega!
11/08/2011 23:30:31
23/07/2011 0:28:08
30/06/2011 0:41:24
20/06/2011 1:42:15
13/06/2011 1:58:12
11/06/2011 10:32:29
17/05/2011 18:13:10
06/12/2010 7:47:42
Wszystkie wpisy