Photoblog.pl

Załóż konto

Baba jaga gotuje właśnie dla Was 
zapisz

Hot Chili Mikołajska

Dodane 6 MARCA 2018 , exif
Wyświetleń: 191

 

CYKL RECENZJI

 

Dzisiaj kolejna recenzja fajnej, krakowskiej miejscówki poznanej zupełnie przez przypadek :) Mowa o Hot Chili, które mieści się tuż przy krakowkim rynku i Kościele Mariackim, więc w samym sercu Krakowa. Restauracja serwuje kuchnie indyjską, jeśli jesteście fanami takich smaków lub nigdy wcześniej nie mieliście okazji spróbować to zachęcam. W kuchni tej królują przede wszystkim przyprawy takie jak: kurkuma, kolendra, papryka chili, curry, kmin rzymki i wiele, wiele innych. Naprawdę każde danie to ogrom doznań smakowych ze względu na fakt, iż kuchnia ta jest dość 'intensywna'. Byłam tam gościem 2 razy, raz wybierałam danie z karty, padło na chicken mango (zdjęcie 1 i 4), za 2 razem udało mi się trafić na indyjski bufet (zdjecie 2 i 3), po obu pobytach wyszłam bardzo zadowolona i co więcej szczęśliwa, bo najedzona ;) Karta zawiera bardzo duży wybór dań, ciężko na pierwszy raz wybrać coś dla siebie, wszystko wydaje się pyszne. Podobał mi się również fakt, iż do każdego zamówionego dania można wybrać skalę ostrości, nie jestem jej zbytnią fanką, dlatego czasem obawiam się o dania z zaznaczoną 'papryczką'. Tutaj tego problemu nie było, a ostre danie to oni potrafią zrobić, aż Mój Luby łzy gubił (ale rym ;) więc skalę powyżej 3 polecam dla naprawdę zaprawionych i przepalonych osób. I niech nie zwiedzie Was mała miseczka, którą widzicie na zdjęciu (na 4 osoby zamówiliśmy 4 dania w miseczkach i 2 zestawy chlebków), bo ja nie dałam jej rady zjeść, a zaznaczam, iż była pyszna! Sos był bardzo gęsty i treściwy, dodatkowo uzależniające chlebki, no zestaw idealny <3 Moja druga wizyta była jeszcze lepsza od poprzedniej, bo za 28zł od osoby mogłam spróbować wszystkiego, co mieściło się na bufetowym stole. A było tego całkiem sporo: ryż, chlebek nann, banana chicken, tandoori chicken (nazwa pochodzi od tradycyjnego pieca glinianego tandoor, gdzie kawałki kurczaka pieką się na szpikulcach w bardzo wysokiej temperaturze), samosa (trójkątny pierożek nadziany warzywami na ostro, smażonego na głębokim oleju), dal tadka (soczewica po indyjsku), panner makhani (kawałki sera paneer w sosie orzechowo-śmietanowo-pomidorowym) do tego jeszcze różne sałatki, deser z mango oraz mleko kokosowe z ryżem. W cenie zawarto też wodę z mięta i cytryną. Oczywiście funkcjonuje zasada 'jesz ile chcesz', no po prostu raj na ziemi <3 Każde danie było ciekawe, smaczne, często ostrawe, ale kuchnia indyjska lubi ogień :) dodatkowo można było spróbować 4 sosów, które naprawdę pasowały i łączyły dania w całość. Podsumowując, pełen obiad + deser + napoje w cenie 28zł od osoby w samym centrum Krakowa, uważam, że to naprawdę dobry wybór. Z moich informacji wynika, że bufet obowiązuje od poniedziałku do soboty do godziny 17, więc już wiecie gdzie zjecie sobotni obiad, nie musicie dziękować :D

 

Link do knajpki:

Restauracja Hot Chili

 

 

 

Jeżeli chcecie być na biężąco, polecam śledzić mnie na Facebook'u.

 

<Klik>

 

cotidianae Oprócz barowej zastawy wygląda całkiem spoko :D
07/03/2018 8:43:14
babajagagotuje no gwiazdkowy sposób podania to to nie jest, ale za tą cenę można przymknąć oko ;)
07/03/2018 16:30:06

Facebook fanpage

Zapraszam w świat książek :)