...albo po prostu "odwalcie się" :P
Nienawidzę dokonywać wyborów. Zawsze chybiam :P A teraz właśnie muszę je podejmować. Bo nie mogę robić wszystkiego, co lubię. Ale nie lubię rezygnować z niczego, więc prawdopodobnie za chwilę z gracją dinozaura opadnę niczym Titanic na muliste dno, ku wiecznemu przeznaczeniu...
To się nazywa optymizm :P
Mówi się, że mocniej napięty grafik odkrywa przed nami złoża cennego czasu... Trzeba tylko umieć to wydobyć :P
Sad but true...
Buahaha, naprawię elektryka i nim się obejrzycie, będę śmigał po gryfie jak Van Halen!! To jest mój cel na przyszłość. 