Nie czaje Was totalnie...
Ludzie, robicie jakiś kabaret.
A ja znów nie wiem o co chodzi.
Wysłuchuje jednej i drugiej strony.
Nie chcę się za nikim opowiadać.
A... kurcze no, jak mam tego nie robić?
Wiecie, że to jakiś labirynt?
Tysiąc dróg.
Nigdy nie wiem, jak się wydostać z tego wszystkiego.
A jeszcze wczoraj było pięknie.
Zgubiłam się... totalnie.
I zadziwia mnie ta ludzka nielojalność, ciągle kłamstwa.
Nienawidzę tego miasta.
Chciałabym cofnąć się do gimnazjum.
Nie robić głupstw.
Pójść do Rzeszowa do dobrego liceum.
Albo do Krakowa do Lo o profilu taniec.
Jakoś powoli zaczynam czuć, że spaprałam sobie przyszłość.
Mało tego, straciłam marzenia.
Codziennie patrzę w lustro.
Czuję, że żyję z dnia na dzień.
Nie mam już celu, do którego mogłabym dążyć.
Jakoś tak..."co ma być, to będzie".
Żadnych konkretów, starań.
Co się ze mną stało?
Chcę zacząć od nowa. Wszystko.
Zakładam nowy pb.
Jak będę mieć adres. Od razu napisze go w notce na tym pb:)
14/07/2008 22:12:57
14/07/2008 13:37:39
13/07/2008 13:59:38
12/07/2008 12:34:59
11/07/2008 9:40:41
11/07/2008 0:28:55
10/07/2008 18:32:35
08/07/2008 20:04:16
Wszystkie wpisypoconazwa
majkalski
dominikaxdd
afrodisiac
sylvuskaaa
tusiiek
ynatalay
doniaczylicalaja
Wszyscy znajomi