|
2010/02/07
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
portrety
|
||||||||||||
Kinia :)
Dwa miłe dni, chore sny, puste pudełko po kawie, plamy czereśniowej krwi, wzrok jak narkotyk. Blablabla. Czasem wszystko przewraca się o 360 stopni. Może od jutra będziesz mozolnie rozczesywał paznokcie, doklejając sztuczne rzęsy i nie waż się nawet pomyśleć, że coś tu nie pasuje. Uznają Cię za kogoś komu brak tego czy owego. W końcu skoro wszyscy tak robią to tak trzeba nawet gdy mimo ogromnej wagi problemu brak w tym chociaż grama sensu. Po co słuchać, że masz iść do okulisty połączonego z psychiatrą i lekarzem pierwszego kontaktu - i tak pozostaniesz dziwny. Dziwne słowo. Od jutra/dzisiaj nie krzycze (znaczy się mniej krzycze, bo wiary w cuda się oduczam, a kiedyś własnymi strunami głosowymi odstraszę moją lustrzankę!)
a w mojej głowie..