Wypromuj się tutaj

jazz from hell 

2011/09/28   

miles lives

« następne   poprzednie »
miles lives

20 lat temu zmarł jeden z najwspanialszych artystów i muzyków tego świata.

Ci czarni to jednak bardziej utalentowani od nas - białasów. Był Hendrix, był Coltrane, był Miles Davis, cholera, nawet Michael Jackosn był z początku czarny...

Jaki byłby świat bez Milesa? Pewno mniej znośny... Wieczory bez takich płyt jak "Kind of Blue", czy "Tutu" to kompletna strata czasu...

A jaki byłby jazz bez Niego? Pewno dalej tkwilibyśmy w dupie. Nikt nie odważyłby się na takie rozwiązania, nikt nie zmieniłby tak oblicza czarnej muzyki jak on. Spójrzmy chociaż na wydany już po śmierci album "Doo Bop". Kto z WIELKICH JAZZMANÓW nagrałby płytę z raperami i rozpoczął to, co dziś nazywamy acid jazzem, a ja do śmierci będe nazywać właśnie doobopem. Kto zrobiłby z hitu Michaela Jacksona standard jazzowy? Kto postawiłby fundamenty pod jazz rock, kto wprowadziłby tyle imrpowizacji do jazzu, kto, kto, kto, KTO, KTO, KTO!? No nikt inny...

Dlatego Miles Davis nie umarł. Żyje ciągle, choćby teraz w moich głośnikach w głośnikach wszystkich fanów jazzu na całym świecie.

I chwała mu za to.

Dziękujemy

zapraszam

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
logikagryy  - 02/02/2012 21:45:20
Ema ! zapraszam do mnie ! czytaj ,komentuj , polub ! ! ;p 5 !! ;)

Najnowsze wpisy

miles lives

28/09/2011 19:29:11

Wpis aveiggy

28/07/2011 23:12:31

wracaj!

28/06/2011 21:59:38

Wpis aveiggy

03/06/2011 0:42:17

Wpis aveiggy

04/04/2011 23:39:22

Wpis aveiggy

08/03/2011 8:01:22

Wpis aveiggy

19/02/2011 0:38:26

Wpis aveiggy

17/02/2011 23:46:00

Wszystkie wpisy