Dlaczego ja jestem taka niezdecydowana?
Zawsze chcialam posc na medycyne!
Wrecz masakrycznie!
Po TCD open day stwierdzilam ze ide na mikrobiologie albo chemie.
Oszalalam chyba.
Coz jak mi sie nie spodoba to zmienie po roku.
A wracajac do medycyny:
Jaki jest sens, sleczenia nad ksiazkami dzien i noc? Majac 30 pare lat czujesz sie jakbys byla nadal w liceum... piszesz testy i wiekszosc swojego zycia spedzasz w bibliotece na uczeniu sie... Ja nie chce nie miec wolnego czasu dla rodziny i przyjaciol! Nie! Ale z drogiej strony, dlaczego nie? Przeciez warto sprobowac...?
Chcialabym sie wrocic do podstawowki kiedy to mama mi kanapki do skzoly robila, kiedy tak bardzo nienawidzilam histori i siedzialam pod lawka na religi i przyrodzie, czy tez kiedy uciekalam z 2 ostatnich lekcji polskiego z reszta klasy i nie musialam podejmowac zaych waznych decyzji ktore zawazalyby na mojej przyszlosci...
Posiada ktos wehikul czasu?
27/04/2011 17:18:42
22/04/2011 22:30:08
19/04/2011 13:26:29
07/03/2011 21:56:08
29/01/2011 1:33:17
24/12/2010 18:02:24
08/12/2010 0:48:20
19/10/2010 1:19:02
Wszystkie wpisylecholek
imprevisible
buleczkaa
czekoladowabuntowniczka
porqque
karinka0julie
marysia
szing
Wszyscy znajomi