|
2012/05/16
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Bylismy z Mackiem w Filo. Przed wejsciem stala grupka dziewczyn, ktore na nasz widok: "To Filip?" "nie, Filip ma biale wlosy". Taka krakowska zagadka, ktora zostala rozwiazan po wejsciu do srodka. Maciek od wejscia zaczal krzyczec "To nie jest Filip, to Aterrek! "
Ku mojemu milemu zdziwienia Barmanka powiedziala "no przeciez widac od razu, jest ladniejszy"
oooo, juz lubie ta pania!
I uwaga- niespodzianka.... Dostalem od Macka pieknego czerwonego kwiatka, ktory stoi teraz u mnie w pokoju, w wazonie. Przetrzymal nawet 3-godzinna podroz pociagiem i nie usechl 