Nie wiem jak do tego wszystkiego podchodzić
mam jakieś tam swoje
cele i marzenia
oczywiście
jak każdy!
chce je zrealizwoać...
nie chce żeby ostatni czas poszedł na marne
aż brak mi słów na samą siebie
nie ma na to usprawiedliwienia
zawiodłam
przede wszystkim siebie
tak mam o to straszne pretensje
ale nie będę chodzić z transparentem
każdy wszystko przeżywa na swój sposób
i nic ani nikt tego nie zmieni
ja zamieniam się przez to w skorupę
dobranoc...