|
2010/02/05
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dzięki Takciakom za wczoraj.
Z wypadu dzisiaj do Sylwci nici niestety - zdrowiej Maleńka!
P.s. Maćku jeszcze raz przepraszam za moją cholerną sklerozę.
Jutro o 19:30 znowu z moimi kochanymi ludkami.
Nie macie pojęcia, jak fajnie was widzieć po miesiącach alienacji
w tej cholernej szkole.
Chciałam się pochwalić, że wszystko zaliczone,
choć czekam na jeszcze jeden wynik z egzaminu - jak do tej pory
wszystkie egzaminy na 4,5 ;-).
Życie jest piękne
tylko ferii nie widać :-).
Nie szkodzi. Środa ze względu na idiotyczny plan zapowiadałaby się do dupy
gdyby nie Justyś - dzięki Kochana ;-*.
Wczoraj poczułam, że wraz z Wami wraca mi powolutku energia życiowa i optymizm.
Powolutku do przodu. Cudowne uczucie :). Byle do wiosny (i następnej sesji heh?) :-)))
Uściski wszystkim (a Czukiemu podrapanki za uszkiem tudzież po brzuszku) :)