Photoblog.pl

Załóż konto

USŁYSZEĆ: Jesteś idealna. 
zapisz

460// BILANS SZKOLNY

Dodane 30 GRUDNIA 2017 , exif
Wyświetleń: 167

Sobota, 14:19

 

Jeżeli ktoś by mnie zapytał, co w szkole wspominam najgorzej, to bez wahania bym odpowiedziała. Bilans. Coroczne ważenie mnie w obecności chudych koleżanek z klasy. Nawet teraz, mając właściwą wagę, prędzej zwymyślałabym pielęgniarkę niż stanęła na wagę przed publicznością. 

Oczywiście wszyscy mieli rację, byłam za gruba. Zawsze. To jednak nie zmienia faktu, że takie publiczne odczytywanie wagi jest niepotrzebne. 

 

listopad 2010 rok - 67kg/ 165 cm

listopad 2013 rok - 72,5 kg/ 170 cm

listopad 2015 rok - 80kg/ 169 cm

 

Historia mojej wagi w pigułce. W tym roku zobaczyłam na wadzę 82 kilo i w końcu postanowiłam się na dobre ogarnąć. Aktualnie waże 68 kilo i mam 170 cm. 

W ostatnim czasie za bardzo sobie pofolgowałam, ale już wracam na dobre tory. Zaczęłam tak jak zwykle, od ograniczenia jedzenia, a od nowego roku wracam z dietą na 100%, bo czuję, że jest mi to potrzebne :) 

 

 

leesha Mam podobnie podejście do bilansu. Tylko ja ważyłam za mało.
30/12/2017 18:12:53
ashleen W sumie nigdy nie zastanawiałam się jak osoby za chudnę znosiły takie bilanse
31/12/2017 11:31:27
pisicuta Rownie niemilo
31/12/2017 12:37:54

xawdrgyjil witaj w klubie, też nigdy nienawidziłam bilansów.. mimo tego, że każda z dziewczyn ważona była osobno... aż poszukam z ciekawości swoich bilansów
30/12/2017 19:21:05
ashleen I właśnie tak powinno być, myślę że wtedy nie miałabym aż tak wielkiego urazu na psychice
31/12/2017 11:32:15

magiczna97 Gratuluje takiej utraty wagi! Rozumiem Twój ból, też nie lubiłam tego ważenia, bo zawsze byłam najgrubszą dziewczyną w klasie...
31/12/2017 11:18:46
ashleen Ja także zawsze byłam najgrubsza..
31/12/2017 11:31:55

lzejszadowakacji Oj,też źle wspominam te ważenia w szkole.Zawsze byłam największa.
30/12/2017 17:07:02
ashleen Ja także zawsze byłam największa. Nawet jak teraz sobie przypomnę to szkolne ważenie, to chce mi się płakać.
31/12/2017 11:30:31

pisicuta Dobrze że się ogarnęłaś. Nie chodzi nawet o wygląd, tylko zdrowie. A swoją drogą teraz też jestem mądrzejsza-takie publiczne ważenie można podciągnąć pod łamanie tajemnicy lekarskiej-może waga uczennicy to słaby przykład ale jednak jest to podanie danych twojego stanu zdrowia innym osobom bez upoważnienia ich przez pacjenta. No ale mało która pielęgniarka w szkole tym się przejmowała...
30/12/2017 15:48:09
ashleen Eh te szkolne pielęgniarki nawet nie wiedzą jak wielki uraz zrobiły na mojej psychice tym publicznym odczytywaniem wagi.. Potem jeszcze cała gadka o tym, że powinnam schudnąć i tak dalej. Znacznie łatwiej by mi, to przyszło gdyby wzięła mnie na stronę i wtedy porozmawiała.
31/12/2017 11:30:25

Brak mi tchu...// :(((