Od czasu do czasu będę przedstawiał pierwowzory postaci z jednej z moich ulbionych książek, czyli "Pożegnania jesieni". Był już pułkownik de Purcel, zaś dzisiaj pora na Helę Bertz - jej pierwzorem była Bela Hertz, czyli Izabela Hertz-Stachowicz, bardziej znana pod swoim literackim pseudonimem, czyli jako Czajka. Postać niezmiernie barwna - urodzona w bogatej, żydowskiej, łódzkiej rodzinie, zasłynęła jako mecenas i muza artystów. Witkacy doskonale przewidział jej losy - tak jak doskonale radziła sobie w międzywojennej Polsce, bez problemu przystosowała się do realiów PRL'u, wciąż jednak żyjąc wyłącznie sztuką i dla sztuki. Jej wkład w kulturę Rzeczpospolitej jest niemożliwy do przecenienia - po wojnie zajmowała się odnajdywaniem zkonfiskowanych przez Niemców dzieł sztuki. Odnalazła m.in. wiele zrabowanych dzieł Matejki, w tym słynnego Rejtana, którego fotoreprodukcję zamieszczam dzisiaj jako zdjęcie. Przytoczę jej postać, we wspomnieniu Jerzego Pomianowskiego - i jeśli była tak wspaniała, jak przedstawił ją Witkacy, wcale mnie nie dziwi zachwyt Pomianowskiego...
--------------------
"- Witkacy zaprowadził mnie do Ziemiańskiej. Tłumaczył, czym jest Rosja, ale ja wolałem sadzić się na adepta filozofii. Mówił o apokalipsie i wysyłał do biblioteki, żebym uzupełnił lektury, a ja myślałem, jak tu go poprosić, by przedstawił mnie Heli Bertz z jego "Pożegnania jesieni".
- Kto to?
- Torańska nie zna Beli Hertz? Niesłychane. To jedna z muz Witkiewicza. O Izabeli Stachowicz, sławnej Czajce, pani słyszała?
- Była pisarką.
- Czymś więcej - skarbonką zwierzeń i uczuć pisarzy. A Aleksander Hertz, literat i antykwariusz - jej pierwszym mężem. Ostatniego zwała Czajnikiem, w kostnicy getta warszawskiego. Sztywne zwłoki układano w kwadratowe sągi, Bela schroniła się wewnątrz jednego sztapla, on siedział już w drugim. Była zabawna i pełna wdzięku do końca. Kolekcjonowała ludzi niepowszednich. Starałem się robić to samo.
W Ziemiańskiej Witkiewicz powiedział do Beli: to jest młody członek Societas Spinozana Polonica z miasta Łodzi, który chce wiedzieć, dlaczego cię lubię. Bela stanęła na krześle i zadarła spódnicę.
- Ile pan miał lat?
- 17.
- Był pan zszokowany?
- Nie, zachwycony."
"Jak Pomianowski dojechał do Moskwy" - Jerzy Pomianowski w wywiadzie z Teresą Torańską [Gazeta Wyborcza - Duży Format nr 41/849 (22.X.2009)]
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi