Zapraszam. ♥

Wypromuj się tutaj

'Ja to ktoś inny' 

2010/02/16   

 

« następne   poprzednie »

Jutro Światowy Dzień Kota, tradycja, która przywędrowała do Polski zdaje się z Włoch. Dla tak wielkiego kociego fana jak ja, okazja to doskonała, by zaprezentować liryczne kocisko, którym zachwycał się Baudelaire i napisał o nim kilkanaście wierszy. Tak więc jeden z tych tekstów zamieszczam niżej.
Ja zaś, marzę sobie właśnie, by takim kociskiem stać się dla pewnej uroczej osoby, mruczeć jej na dobranoc do uszka, i dawać się drapać po brzuszku. Ale to chwilowo marzenie nieziszczalne, więc wracam do mentalnego prostytuowania się, pisząc za niezbyt godziwe pieniądze prace o realizacji mitów w baśniach dziecięcych.

--------------------

I.

Po moim mózgu się przechadza,
By w domu własnym, kot dorodny,
Ogromny, silny i łagodny.
Mruczeniem nic mi nie przeszkadza,

Bo głos dyskretny ma i miękki,
Lecz bądź łaszący się, bądź gniewny,
Ten głos głęboki jest i pewny:
W tym jego sekret oraz wdzięki.

Ten głos, skąd perły zda się płyną
Aż gdzieś na głębie me najszczersze,
Przepełnia mnie jak huczne wiersze
I rozwesela mnie jak wino.

Wszystkie zawiera on ekstazy
I wszystkie koi mi boleści;
A do najdłuższej opowieści
Nie są potrzebne mu wyrazy.

Nie, żaden smyczek nie rozkrwawi
Tych skrzypiec, co są sercem mojem
I swym dźwięczącym nie pokojem
W takie wibracje go nie wprawi

Jak głos twój, zwierze nieśmiertelne,
Kocie zasobny w dziwów wiele
I w którym wszystko, jak w aniele,
Jest harmonijne i subtelne!

II.

A jego futro biało-bure
Tak tęgą wonią tchnie z gęstwiny,
Żem się odurzył, raz jedyny
Gładząc puszystą jego skórę.

To duch domowy w mej komorze;
Niby władyka w swym królestwie;
Sądzi i włada w mym jestestwie;
Moje jest wieszczem, bogiem może?

Jak za magnesem się kolebie
Igła busoli, tak me oczy
Zdążają za nim, gdzie bądź kroczy.
I gdy w samego zajrzę siebie,

Widzę, zdumiony, że w tym ciemnie
Para się kocich źrenic pali -
Na kształt żyjących dwóch opali,
Co przenikliwie patrzą we mnie.

Charles Pierre Baudelaire - "Kot", w przekładzie Czesława Jastrzębca-Kozłowskiego.

Dodaj , ja też dodam : *

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
Photoblog.PRO deodatokrk  - 16/02/2010 10:35:03
Widzę, że nie tylko ja pamiętam o jutrzejszym święcie naszych pupilków:)
millenia  - 16/02/2010 2:14:07
Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu
dwie krople oceanu — dojrzałe owoce wody,
zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą
prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.
Przez kasztanowy zapach i jesienną wilgoć
kołysze noc wysmukłą jakby widmo łowów
i długo śpiewa pieśni nad zabitą wilgą
wywołując upiory krążące nad głową.
A potem ogień ciągnie złotych iskier struny,
bulgocą oczy, to woda, zenitalne deszcze,
i wieje duszny samum sypkim piaskiem dreszczy,
gdy otworzą się oczy jak martwe pioruny.
Wtedy nagle urosną miękkie łapy kota
i ogromnym tygrysem wyfrunie przez okno
do wygiętej w księżycu samicy ze złota,

Zostanę ja i ogień, i moja samotność.


What about Tiger... a cat, isn't it?

Najnowsze wpisy

Wpis ascaro

09/02/2012 1:51:17

Wpis ascaro

04/02/2012 9:18:59

Wpis ascaro

03/02/2012 22:45:01

smierc Szymborskiej

02/02/2012 15:34:46

Wpis ascaro

30/01/2012 7:12:54

Wpis ascaro

28/01/2012 12:13:18

Wpis ascaro

27/01/2012 20:08:11

Wpis ascaro

23/01/2012 13:13:57

Wszystkie wpisy