Wypromuj się tutaj

'Ja to ktoś inny' 

2009/12/17   

 

« następne   poprzednie »

Do Wigilii napisać muszę pracę zaliczeniową. Po długim, piętnastominutowym namyśle zdecydowałem pisać o szaleństwie wiary, a kilka dni później wymyśliłem tytuł, na tyle nadęty, by on sam gwarantował mi '+dst' - "Szaleństwo jako wiara, czy wiara jako szaleństwo - szkic teorii teologii apofatycznej". Problem jednakoż polega na tym, że nie mam na ten temat zielonego pojęcia w tej chwili, temat obszerny, a z bibliografii na razie planuję oprzeć się, pomijając teksty źródłowe (żywoty prawosławnych świętych szaleńców - N@>482K), wyłącznie li tylko na "Świętym idiocie" Wodzińskiego i "Symbolice zła" Paula Ricoeura. Nie miałem za to problemów z wyborem wierszowanego motto do pracy. Będzie nim ostatnia strofa niżej prezentowanego wiersza Leśmiana.

----------------

Żem nieraz wchodził z wami w złośliwość zażyłą,
Mistrze zgrzytów i chrzęstów, z których pieśń się czyni,
Więc mi dano się o was zadumać w świątyni,
Gdzie Już nic się nie staje, prócz tego, co było...

Tu - wybucha z witrażów tak tęczowy płomień,
Że ty - bogu, a tobie - bóg wyda się tęczą,
I obydwaj, zarówno pełni oszołomień.
Posłyszycie, jak wasze westchnienia współdźwięczą.

Lecz ja dłoń świętokradzką wyciągam w rozblaski
Aż po kielich, drzwi złotą dwutarczą strzeżony!...
Na dnie jego krwi Pańskiej koral zaczajony
Ustom, skorym do wina, nie poskąpi łaski!

Więc gdy mi takie wino uderza do głowy
Mocą nieba całego aż do nieboskłonu -
Czyż nie jestem - o, bracia, nieufni do zgonu -
Opojem znad lazurów i sam - lazurowy?

Czyliż teraz mój okręt, szalony beztroską,
Dość się hardo na zdradnej nie załamie rafie?
I czyż  bóstwem pijany  do was nie potrafię,
Znawcy znawstwa samego, przemówić dość bosko?...

Za wszystkich, których słońca promienista rózga
Chłoszcze za żądz natręctwo i skrzydeł bezbożność,
Aż ich kiedyś - złocących swej kary wielmożność -
Grom, zawistny o złoto, w proch cenny rozdruzga!

Za skazanych na znoje czatów i wywiadów -
Gdziekolwiek się wałęsa ich płonna tęsknota!
Za tych, co mając żądła, poszukują jadów -
Gdziekolwiek Ich przydybie ta żądeł zgryzota!...

I za tych, którym nagle, na wiosnę czy jesień.
By pogardzić kwiatami - nie dostało chwastu!...
I za tamtych, co z wszelkich uniesień lub wzniesień
Warci jeszcze takiego wzniesienia toastu!

Za tę całą drużynę zgiełkliwą i rojną,
Co otuchę donośnym wezwałaby rogiem -
Za ich żywot pokrętny i śmierć niespokojną
Wznoszę kielich, po brzegi pieniący się bogiem!...


Bolesław Leśmian - "Toast świętokradzki"

; D

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
Photoblog.PRO deodatokrk  - 17/12/2009 10:23:15
Ech, tajemniczy Asie, którego imienia nawet nie było mi dane poznać, jakże mi miło, że poprawiam Ci nastrój i ocieplam Twe otoczenie moimi zdjęciami... Wznieśmy zatem ten kielich z boskim nektarem, aby dalej tak było...:)

Najnowsze wpisy

Wpis ascaro

09/02/2012 1:51:17

Wpis ascaro

04/02/2012 9:18:59

Wpis ascaro

03/02/2012 22:45:01

smierc Szymborskiej

02/02/2012 15:34:46

Wpis ascaro

30/01/2012 7:12:54

Wpis ascaro

28/01/2012 12:13:18

Wpis ascaro

27/01/2012 20:08:11

Wpis ascaro

23/01/2012 13:13:57

Wszystkie wpisy