Niektóre teksty czekają na swoją kolejkę po kilka miesięcy - dokładnie tak jest z tym wierszem Brodskiego. Przepisałem go sobie mniej więcej w marcu i czekał od tego czasu aż do dzisiaj. Przepisałem wtedy jeszcze jeden wiersz tego samego autora i miałem dziką, obłędną wręcz nadzieję, że umieszczony zostanie wcześniej niż "Kolęda stanu wojennego". Niestety tak się nie stało, więc dalej wiersz ów czekać będzie na swoją kolej. Tyle, że jak się zdaje, teraz do zamieszczenia go jest równie daleko, a może i jeszcze dalej, jak w marcu.
----------------
Topnieją Świąt biele,
wilgoć flagi plami.
Polscy przyjaciele
wszyscy za kratami,
niczym zera w nawias
ujęci w ścian żebra:
logika bezprawia
prostsza niż algebra.
Narody jak dzieci
moresu się uczą:
znów władców podnieci
brzęk kajdan i kluczy.
Jeden ruch stalówki
minus w plus przemienia
skreślając los ludzki
krzyżem krat więzienia.
Z czoła upartego
szkarłat kapie w obrus
świątecznego śniegu.
Twarz naszego globu,
oszpecona więzień
i łagrów wągrami,
zwraca się ku gwieździe
chłodnej jak my sami.
Głodne twarze. Szarość.
Niczym nie speszony
sąd skazuje naród -
ludzi, powalonych
nie tyle przez tanki
szturmujące bramy,
ile przez banki,
w których konta mamy.
Głębszy od otchłani,
którą myśl sonduje,
jest sen rozstrzelanych
ciał w kopalni Wujek;
wyższa niż podatek
jest dłoń, co potrafi
utrwalić upadek
jak na fotografii.
Słowo tutaj na nic.
Przecież od łzy lepsze,
gdy przez druty granic
tam stara się przedrzeć,
gdzie polskich przyjaciół
serca, mrozem ścięte:
znów proces się zaczął.
Znów kończą się święta.
"Kolęda stanu wojennego" - Josif Brodski w przekładzie z angielskiego Stanisława Barańczaka, dedykowane Wiktorowi Woroszylskiemu i Andrzejowi Drawiczowi
deodatokrk
- 14/12/2009 12:06:03
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi