Jeszcze jeden literacki opis dziwnych godzin pomiędzy dniem, a nocą. Opis zbieżny z innym, już kiedyś u mnie umieszczonym - fragmentem z "Niepokoi wychowanka Törlessa" Roberta Musila, napisanych niej więcej w tym samym okresie.
(http://www.photoblog.pl/ascaro/45089899)
----------------
"Wiadomo, że o zmierzchu rodzi się w duszy ludzkiej jakiś osobliwy sposób odczuwania przytłumiający ten, którym się posługujemy przy świetle dnia: przedmioty dobrze znane, o najzwyklejszych kształtach, stają się nie wiadomo dlaczego jakieś cudaczne, niezrozumiałe, a wreszcie nawet straszne. O tej godzinie każde uczucie zdaje się szukać jakiegoś nieokreślonego, lecz wzmocnionego wyrazu, nastrój myśli i uczuć kolebie się i w tej błyskawicznej i głębokiej dysharmonii całego wewnętrznego świata zaczyna pracować fantazja: rzeczywistość staje się snem, a sen - rzeczywistością& Jest to ponętne, a zarazem straszne, i im bardziej straszne, tym bardziej ponętne, urzekające."
Mikołaj Leskow - "Zjawa w Zamku Inżynieryjnym", w tłumaczeniu Ireny Bajkowskiej
deodatokrk
- 14/12/2009 11:56:12
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi