"Though this be madness, yet there's method in't" - pisał Szekpsir w ulubionym moim jego dramacie, czyli tragicznej historii Hamleta, duńskiego księcia. Mógłbym sobie te słowa wziąć za życiowe motto. A skoro mowa o Hamlecie, to na dzisiaj drukuję wiersz Aleksandra Wata, napisany po spotkaniu we Francji z E.G. Craigiem - wielkim reformatorem angielskiego teatru - porównywalnym do naszego polskiego Wyspiańskiego.
------------------------------
Pęki goździków w cynowym dzbanku.
Za oknem, w parku, faunż to gra na flecie?
W dusznym pokoju półmrok zaranku.
Zakochani śpią. Na parapecie
kot mruczy: ptasia śni mu się hałastra.
Jak ptak budzi się Ona i z drżeniem
oko otwiera na alabastry,
okwefione jej włosów strumieniem.
Znalazła w nich swój wianek, z rzeki wyłowiony,
i Jego szuka ręki, by wziął ją w opiekę.
I znów się w sen pogrąża - jak w rzekę, jak w rzekę&
Wtem drzwi skrzypnęły z cicha. Ktoś wszedł. Zaskoczony
patrzy, oczom nie wierzy: mój syn - przy kobiecie!
i cofa się na palcach: "Hamlecie, Hamlecie".
Aleksander Wat - "Żart", dedykowany Edwardowi Gordonowi Craigowi. Na obrazie zaś Ofelia John William Waterhouse.
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi