Ot, wiersz. Ładny. W sam raz na ponury nastrój. [na zdjęciu kadr z filmowej adaptacji mojej ulubionej powieści Witkacego, "Pożegnanie jesieni", reż. Mariusz Treliński - którą to i powieść i film szczerze polecam.] (na marginesie; wiersz ten przeczytałem dzisiaj w "Faktach i mitach"; kupiłem tę, summa summarum szmatławą gazetę, w sumie przypadkiem, tak, jakby wiodło mnie przeczucie, że coś wartościowego w niej znajdę. . . )
-----------------------------------
Niech się wszystko odnowi, odmieni....
O jesieni, jesieni, jesieni .....
Niech się nocą do głębi przeźrocza
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłychane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O jesieni!... jesieni! ... jesieni!
Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą
znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
już się tyle rozprysło wędzideł ...
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
Niech się wszystko odnowi, odmieni! ...
O jesieni! ... jesieni! ... jesieni.
Kazimiera Iłłakowiczówna - "O jesieni, jesieni&"
deodatokrk
- 10/11/2009 10:51:16
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi