Od lat się, śmierci, z tobą zaprzyjaźniam,
gwarzę przy piwie i chodzę na wódkę,
mówisz mi sztuka i życie są krótkie
jak suknia błazna.
Od lat się, śmierci, ze mną przekomarzasz,
z uśmieszkiem mylisz przyczynę ze skutkiem,
nie jest mi obce to nic, co jest ludzkie.
Ja - Hiob i Łazarz.
Od lat się, śmierci, przede mną obnażasz,
dęby w sonetach obrastają smutkiem,
gdy w snach całuję twe piersi malutkie -
w poezji lasach.
Kochanowskiego graj mi nutę swojską,
w słońcu poezji błyśnie wiersza okno.
Adam Kawa, sonet IV z cyklu "Strofy na początek wieku"
deodatokrk
- 24/10/2009 12:44:34
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
bezsiebie
aphelium
Wszyscy znajomi