|
2009/10/05
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Ten weekend, wraz z przyjacielem G. spędziłem w Łodzi na którymś-już-tam dorocznym festiwalu komiksu w Łodzi. Nocowaliśmy kawałek od centrum u mojej ukochanej K.. Jazda tam i z powrotem pociągami Inter-regno - wąsaty konduktor, leciutko podchmielony opowiada nam, że IR wciąż się rozwija, a mi w to graj - to nic, że nie ma tam przedziałów (głupio wypić piwo), to nic, że pociągi chodzą zatłoczone (jeszcze głupiej z tym piwem); grunt, że taniej.
(A dzisiejszy tekst, z leciutką dedykacją dla K.)
-----------------------------
Ja nie jestem Heraklesem
ani Ola Dejanirą
wrogi moje nie centaury.
Lecz koszuli ja Nessosa
już się nie pozbędę nigdy.
Ona wlewa w żyły ołów,
limf rysunek, nerwów deseń
ona trawi w wolnym ogniu.
Ona tkankę miażdży żywą,
kość rozkrusza, mózg wyciska.
Żeby wyżąć z krwawym potem
słowa, słowa, słowa.
Aleksander Wat - "Trochę mitologii" (Mentona, luty 1956)
deodatokrk
- 05/10/2009 8:57:45
09/02/2012 1:51:17
04/02/2012 9:18:59
03/02/2012 22:45:01
02/02/2012 15:34:46
30/01/2012 7:12:54
28/01/2012 12:13:18
27/01/2012 20:08:11
23/01/2012 13:13:57
Wszystkie wpisyperi
bezsiebie
citria
deodatokrk
przewodnikpokrakowie
mithra
rysik1
aphelium
Wszyscy znajomi