Photoblog.pl

Załóż konto

'Ja to ktoś inny' 

2015/07/02   

 

« następne   poprzednie »

   Jak pisał Majakowski (czy aby?) - "Co stronica - słoń lub lwica". Dzisiaj kolejna niespodziewajka (acz bezpieczniej zachować ją w tajemnicy przed wrażym e l e m e n t e m), zaś jutro na przykład, co dopiero dzisiaj nabrało znamion pewności, ruszamy wraz z K. do Głuchołazów (czy dobrze deklinuję?) na jakiś festiwal. Traktuję to jako próbę generalną przed 'Balkan trip' ze startem za ponad tydzień. Inaczej za nic nie zgodziłbym się na tak idiotyczną podróż. Tak czy inaczej - wracam dopiero w niedzielę.

*

   Kilka dni temu pożyczyłem z biblioteki (wstyd!) "Mury Hebronu" Stasiuka. Pochłonąłem w dniu dzisiejszym w samej komunikacji miejskiej. I dochodzę do wniosku, że moje 'wczasy pod celą' na Monte były bardzo, bardzo złagodzonym wariantem więziennej wegetacji (aliteracja!). Książka niesamowita, aż dziw, że do tej pory jeszcze nie czytałem...

 

---------------------------

 

  "Krąży dookoła naczynie. Słój, kubek, szklanka, cokolwiek. O tej porze we wszystkich pokojach zawartych na głucho, opancerzonych żelazem, za oknami w okularach z blachy i nieprzezroczystego szkła. Krąży parujące naczynie. Dłonie ledwo wytrzymują wysoką temperaturę, podnoszą do ust płyn, wypijany razem z pośpiesznie wciąganym strumieniem powietrza. Wysoka temperatura pozwala pokonać obrzydzenie dla niewyobrażalnej goryczy napoju.

   O tej porze, a jest głębokie popołudnie albo wczesny wieczór, zasiada się przy rozchwianych stołach we wszystkich więziennych gmachach.

   Ubrania są pełne zmęczenia, a twarze rezygnacji. Ale skóra za chwilę wygładzi się, z oczu zniknie pustka, a palce zabębnią w blat stołu. Rozsupłają się opowieści. Twarze powracają, imiona powracają, powracają miejsca, rozkosz i zwycięstwa. Powracają zbornie, ucieczki i pijaństwa. Ramiona kochanek oblekają się ciałem. Strach, noce w piwnicach, pięści glin, potoki przelanego alkoholu, krwi i spermy. Z każdym łykiem spływa odkupienie złodziejskiej samotności. Usta i języki mielące ogromne wory minionego czasu.

  Krąży,, krąży naczynie,, słoik po dżemie, plastykowy kubek, przemycona szklanka, nigdy nnie myta, bo zawsze służyła do jednego celu.

 Wskrzeszenie czasu i wskrzeszenie życia. Bóg może wyłączyć maszynkę sej dobroci na czas gdy ona - ...1, 2, 3 - trójmetyloksantyna występująca w ziarnach kawy, w liściach herbaty, w orzeszkach kola - mówi.

   I chociaż żaden z tych facetów nie wie - że odznacza się swoistym wpływem pobudzającym korę mózgową , że usuwa zmęczenie psychiczne i fizyczne, ułatwia procesy myślowe, przywraca świadomość w stanach omdlenia, poprawia czynność mięśnia sercowego, pobudza ośrodki w  rdzeniu przedłużonym, poprawia oddech i ciśnienie krwi - to jednak kochają ją do szaleństwa i pozbywają się wszystkiego, by ją mieć chociaż dziś, chociaż na chwilę. Królowa opowieść.

...Jak się napiję, to mam takie uczucie, jakbym wcale nie  gnił tutaj z wami w tej brudnej celi, tylko znów bujał na wolności.. jakbym kradł i nie dał się złapać...

   Słowa między jednym łykiem a następnym. Słowa jak rozkładane talie kart, w których zamiast dam i waletów są dni, tygodnie, lata, życia. I dalej, w noc, aż świt zastuka lodowatym brudnym paznokciem w szybę i trzeba naciągać na  głowę koce i spać, bo za godzinę wściekną się elektryczne dzwonki i wściekać się będą zesztywniali po nocy klawisze.

   A ona kładzie gorącą dłoń na zbrukanych wydzielinami snach. Widma stają się rzeczywiste. Krwawią, śliną się. Kaszlą."

 

Andrzej Stasiuk - "Mury Hebronu"

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis ascaro

02/07/2015 22:55:03

Wpis ascaro

01/07/2015 16:26:44

Wpis ascaro

30/06/2015 11:53:10

Wpis ascaro

29/06/2015 12:20:19

Wpis ascaro

26/06/2015 11:40:00

Wpis ascaro

22/06/2015 23:27:54

Wpis ascaro

21/06/2015 20:49:09

Wpis ascaro

20/06/2015 15:22:52

Wszystkie wpisy
zapraszam :D