James Thurber
POKOJOWA MANGUsta
tłum. Anna Kołyszko
Razu pewnego w państwie Kobra przyszła na świat mangusta, która nie chciała wojować z kobrami, ani z żadnym innym stworzeniem. Wśród mangust rozeszła się wieść, że jest taka jedna mangusta, co nie chce wojować z kobrami. Skoro nie chce wojować z żadnym innym stworzeniem, to jej sprawa, ale świętym obowiązkiem każdej mangusty jest zabijać kobry albo czekać aż kobry ją zabiją.
- Dlaczego? - dopytywała się pokojowa mangusta, więc rozeszła się plotka, że mangusta-dziwaczka nie tylko trzyma z kobrami przeciwko mangustom, ale ma wręcz osobliwe poglądy i postępuje sprzecznie z ideałami oraz tradycjami mangustyzmu.
- Jest szalona - rozpaczał ojciec młodej mangusty.
- Jest chora - mówiła matka.
- Jest tchórzem podszyta - wykrzykiwali bracia.
- Jest mangoseksualistką - szeptały siostry.
Obcy, którzy nie widzieli pokojowej mangusty na oczy, przypominali sobie, że byli świadkami, jak pełza na brzuchu, przymierza okulary albo wręcz szykuje krwawy przewrót w Mangustii.
- Staram się dawać dobre rady i posługiwać się inteligencją - mówiła mangusta-dziwaczka.
- Rady to cztery szóste zdrady - grzmiał jeden sąsiad.
- Inteligencją posługuje się wróg - wtórował mu drugi.
Rozpuszczono wreszcie pogłoskę, że owa mangusta jest jadowita niczym kobra, wobec czego wzięto ją pod sąd, przegłosowano wyrok podniesieniem łap i skazano na wygnianie.
MORAŁ:
Popiół do popiołu,
a do gliny glina,
jeśli wróg cię nie dopadnie,
zrobi to rodzina.