Załóż swojego fotobloga! zarejestruj się|dyskutuj na forum|

'Ja to ktoś inny'

2010/02/07 « następne | poprzednie »
wyślij znajomym

Prawdę mówiąc, nie bardzo lubię poezję wielkiej naszej noblisty Wisławy Sz.. Jeśli mogę ją za coś cenić to za bardzo dobre przekłady poezji francuskiej i niemieckiej, ale to jednak jeszcze nie jest usprawiedliwienie otrzymania najważniejszej i najbardziej prestiżowej nagrody literackiej. Wyróżnienie Szymborskiej więc zdaje mi się paranoją podobną do nagrodzenia Noblem Baracka Obamy (Bóg wie za co), oraz Alberta Gore'a (za walkę z wyimaginowanym i krytykowanym w kręgach akademickich globalnym ociepleniem). Napisała jednak szacowna komunoblistwa kilka wierszy, które poruszają w duszy odpowiednie struny. Niżej prezentuję jeden z nich.

--------------------

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.

I żadnych skoków pisków na początek

Wisława Szymborska - "Kot w pustym mieszkaniu"

--------------------

Na zdjęciu zaś mój ukochany kot, Pan C., sprzed mniej więcej pięciu lat, gdy jeszcze był młody i chciało mu się skakać po szafkach. Teraz zaś ulubionym jego zajęciem jest drzemanie na piecu, ewentualnie utrudnianie mi snu, poprzez zabór trzech czwartych poduszki. Kiedyś, zaraz na początku swojej przygody z photoblogiem umieściłem jego zdjęcie w scenerii zimowej i oto i ono; http://www.photoblog.pl/ascaro/1037121

Skomentuj ten wpis
1 komentarz
Photoblog.PROdeodatokrk - 07/02/2010 21:35:19
Tak, ten wiersz porusza odpowiednie struny i w moim wnętrzu, jako że wyobrażam sobie siebie jako tego opuszczonego kota, który siedzi i czeka, chociaż został sam na tym świecie...i nie ma dokąd iść. Uwielbiam koty i zachwycam się prawie każdym, bo żal mi tych istot, tak nieslusznie oskarżanych o to, że są fałszywe, że nie przywiązują się do człowieka. Cóż to za bzdury, sam chyba zgodzisz się ze mną, mając tak ślicznego i inteligentnego Pana C. Ma wspaniałe i madre spojrzenie. Ale jaki pan, taki kram:)

Najnowsze wpisy

Wpis ascaro

07/02/2010 16:33:32

Wpis ascaro

05/02/2010 17:18:57

Wpis ascaro

05/02/2010 17:18:55

Wpis ascaro

03/02/2010 11:42:27

Wpis ascaro

01/02/2010 0:15:05

Wpis ascaro

30/01/2010 14:10:06

Wpis ascaro

28/01/2010 23:11:00

Wpis ascaro

25/01/2010 16:48:33

Wszystkie wpisy