Tadam! Widzicie państwo to dzieło techniki? Oto moje nowe słuchaweczki! Coś z nimi nie tak? Nie... skądże! Mają się świetnie z tym małym brakiem jednej słuchawki podzielonym na setki drobnych kawałeczków rozrzuconych jeszcze niedawno na łóżku a teraz spoczywających po części na biurku, po części w żołądku mojego psa.
No kurwa... lubiłam je ! Moje nowiutkie słuchaweczki! Wyciągnął je jak gdyby nigdy nic z torby i pogryzł. No co to ma być :|. Ja nie mam kasy na nowe, nie ma teraz kasy na takie "bzdury"... no ja pier.... ://
W ogóle to przeraża mnie mój nastrój dzisiaj. To chyba ten... zespół napięcia przedmiesiączkowego? Wliczając od momentu zanim weszłam do pokoju i zobaczyłam psa z słuchawkami... dobry humor, później się wściekam, zaraz potem płacze. Znów mi wesoło, później deprecha, znowu płacze, później znowu się irytuje, później znów mnie ktoś rozbawił i tak w kółko. I to w ciągu 10 minut wszystko. No co jest?
Jestem zmęczona.
12/09/2008 16:01:20
23/08/2008 1:14:36
19/04/2008 20:02:36
19/04/2008 1:03:56
26/03/2008 22:03:46
10/02/2008 12:21:20
13/01/2008 21:52:07
09/10/2007 23:30:43
Wszystkie wpisy