i nie było gleby wyobraźcie sobie ; dd.
Dzisiaj cięzki dzień.
6.00 pobudka, ledwo się pozbierała, ale nie ma to jak gorący prysznic.
7.04 bus, oczywiście spóźniony więc pierwszy dzień szkoły,
oczywiście z 15 minutowym spóźnieniem.
No i pomęczyłam sie do tej 15, potem Jastrzębie- dentysta -.-
Ehm tak więc do domu weszła po 19, bo jeszcze u babci byłam.
Poczekałam na brata i Żory.
Teraz chwila wytchnienia.
Coś zjem, kąpać sie i spać, bo padam.
3majcie się ludzie.
A kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpie*dol.'