no i kolejny tydzień życia minął , zdaje sobie sprawę, że coraz krócej może być tak dobrze , jak jest . Świadoma jestem tego , że mój cholerny pech polega na tym , że jak już się wszystko układa to się momentalnie pieprzy. Koniec tego już bliżej niż dalej ... hm . A mistrzem podejmowania mądrych decyzji to ja nie jestem , no nie będę . Domyślam się, że w szkole mam jeszcze trochę poprawiania ocen , bo jednak jakby nie patrzeć to się opierdalałam ... Właśnie ogarniam pm , bo leci w telewizji , zaraz też " Cierpienia Młoedgo Wertera" , a potem znów ogarnianie chemii . Fuck yeah . A w przyszłym tygodniu może będę się zrowo opierdalać . W końcu bym chciała i ja , bo jednak trochę mi się co bądź należy . A ciężkie rozkminy i tęgie przemyślenia to mój kolejny problem . Por favor. . . Ale ogarnęłam wczoraj słownik wulgaryzmów polsko-hiszpańskich i przyznaję , że jebłam totalnie ... A pomiędzy młotem a kowadłem to postoję przez najbliższy czas . Oby się cholera ułożyło ... Błagam ...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Szkoła ?
Kurcze , trochę potęsknie za nią w czasie wakacji , wiem to . Całe 10 miesięcy plucia się , że je chce , a przez 2 miechy wakacji będę się użalać iż trochę mi jej brakuje . Odniesień do cech epoki i wieści z własnego doświadczenia na polskim , dostawania 4 z aktywności z geografii za nic , darcia mordy Zuzi , która to ma problemy do mnie i ze mną , Anki która jest jebcem i jebłam już z tysiąc razy przy niej . noo . Czyli szczególnie przerw mi będzie brakować . Tymbardziej , że szykują się od września gruntowne zmiany .
Cała reszta ?
Czasem mam wrażenie , że nie istnieje . To chyba przez natłok szkolnych zajęć i nauki , choć czasem się zdarza . Bursa ? No trochę też za nią może zatęsknie , pomimo że nie lubię tam być . W końcu brak już będzie rozmów z Werką , głupot z Dziubkiem , Pauliny , Marty i całej reszty , cholerny brak odczuję .
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
` " Jak kocha to wróci " taka prawda że jakby kochał to by nie odszedł ...