trzeba przyznać, że nie podchodzę do życia zbyt poważnie, że jestem skupiona na sobie, ale nie widzę w tym już nic złego. 100% pogardy, skierowanej na siebie. pięknie.
W niedzielę w nocy wyjeżdżam, wracam w czwartek, w czwartek idę też na epicką bibę.
1. nie mam planów na piątek. (ten i przyszly)
2. nie mam planów na niedzielę (co jest zwyczajnie smutne)
3. nie mam się w co ubrać na jutrzejszą dyskotekę (robi sie ze mnie disco bejbe, oł jea)
4. nie chce mi sie zamawiac z restyle (a to tez niewazne, bo i tak nie ma mojego rozmiaru.)
5. nie wiem tez jak sie ubrac na piatek, obawiam sie, ze nie mam nic z francuskiego szyku.
wszytsko smakuje cynamonem.
moralność? co to kurwa jest moralność?
przyjazd do Ciebie to dobry pomysł, myślę, w sam raz dla mnie.
ale metlik, ale to wszystko jest porypane O_o
18/05/2012 23:16:39
06/04/2012 20:05:21
13/02/2012 23:27:05
09/02/2012 21:14:07
07/02/2012 14:42:15
03/02/2012 16:20:00
30/01/2012 21:35:19
29/01/2012 23:11:46
Wszystkie wpisystukostrach
mlodazielarkaa
mushroomsonmyface
rooosee
saduomasuo
decaffeinated
tattoofest
metanowiec
Wszyscy znajomi