Jutro wstanę o 7, pójdę do łazienki, umyję twarz. Następnie ubiorę się, zjem śniadanie, wypiję kawę i wyjdę.
O 8 będę już jechać autobusem i uczyć się historii. Około 8:30 wejdę do szkoły i znów poczuję okropne uczucie związane z tym budynkiem. Przez następne 7 godzin będę udawać, że wszystko jest wspaniale.
Pilna uczennica, miła koleżanka. Następnie o 15:30 nareszcie wyjdę ze szkoły i poczuję ulgę.
Niedługo potem będę już u babci. Zjem obiad, poprzedzony narzekaniami ze strony babci, że za mało, a potem odrobię lekcje. O 18 pójdę na zajęcia, lecz zanim wejdę na salę, pójdę do łazienki, by uronić parę łez w kabinie.
Potem już będę śpiewać wesołe piosenki, udając, że wszystko jest wspaniale.
O 19 wsiądę do samochodu i zacznę się stresować i denerwować kolejnym dniem.
Do 23 będę siedzieć przy kompie i się uczyć, aż w końcu zasnę.
Tak mija dzień za dniem. Cholerna rutyna.
21/12/2009 17:49:35
13/12/2009 20:18:30
12/12/2009 18:25:24
11/12/2009 20:49:50
18/05/2009 10:52:07
16/04/2009 20:39:03
21/01/2009 11:06:40
30/12/2008 10:59:57
Wszystkie wpisyrozendoll
meitene
nichael
littlezmo
happyloser
chilixhoney
dukecthulhu
aarmstrong
Wszyscy znajomi