|
2010/03/16
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Zdjęcie: Sprzed trzech lat?
- Ej chodźcie zrobimy sobie zdjęcie na sofie jak w "Friends"!
- Ok!
Sąsiadka, która przechodziła, kiedy mama Kazika robiła nam zdjęcie: ...
Wczoraj był nudny dzień. Dąbrowa Górnicza, Tychy - napalaliśmy się z tatą na browary.
Dziś rano odwiedziłam Matiego. Planimetria nie weszła nam coś. W kółko kawa i papierosy.
A jeszcze wcześniej stałam na przystanku.
Kilka metrów ode mnie z uśmiechem pokiwał mi głową R.
Popłakałam się jak małe dziecko kiedy wsiadał do autobusu.
Strasznie przypomina mi jego matkę. Tęsknię.
Dzisiaj była szkoła, a w niej angielski. Nigdy więcej. Emocjonalnie nie wytrzymuję.
No i matematyka. Tragedia ocenowa.
Za to uwielbiam Michała, którego nie da się zrozumieć tak jak Kai. To ja lubię takich ludzi.
Pod wieczór Piotr, który nie ma przyjaciół. Ej, ja wciąż jestem, pamiętaj!
Boję się pana Hitlera!