siostra (mam już zezwolenie na pokazywanie jej twarzy) i ja, nad morzem, rok temu.
zdjęcie nawet chyba moje ulubione. bo kliszowe.
i nie ma wątpliwości kto tu jest czarnym charakterem.
pójdę dzisiaj przepraszać dzidaka, żeby mi oddał sprzęt do wywoływaniaz zdjęć.
oczywiście nie w celu wywołania zdjęć.
i teraz się zastanawiajcie o co chodzi.
Co może mnie czekać na egzaminie praktycznym z grafiki warsztatowej, trwającym 4h?
takie sobie pytanie w przestrzeń.