Wszystko gotowe.
Wózek jest, łóżeczko stoi, meble też stoją, ubranka poprane i poprasowane, kosmetyki do pielęgnacji są...
Torba do szpitala spakowana. Torba na wyjście też niedługo będzie.
Bubuś ułożony już do porodu. Brzuszek opadł. Skurcze przepowiadające są (na razie jeszcze hamowane no-spą, bo musi sobie posiedzieć w brzuszku z dwa tygodnie).
A u mnie badania wyszły niekoniecznie w porządku. W poniedziałek się dowiem czy nie położą mnie do szpitala (pewnie na patologię ciąży). Nie mogę już tej opuchlizny... wszystko tak boli, swędzi... stawy w palcach wołają o pomstę do nieba. Na zdjęciu jeszcze z obrączką na palcu. Gdybym jej nie zdjęła za wczasu pewnie musiałabym jechać na pogotowie, żeby rozcinać ;/
I to wszystko nie przechodzi ani na chwilę, nawet po nocy. Ten 9. miesiąc daje w kość, ale już niedługo.
25/05/2012 13:58:30
21/05/2012 8:16:23
17/05/2012 15:29:58
14/05/2012 21:39:35
11/05/2012 11:44:52
28/04/2012 22:07:00
26/04/2012 6:39:25
18/04/2012 13:58:41
Wszystkie wpisypaniczinsickworld
lillyann
justifiedcandy
ichacha
wyimaginoowanaa
oudie
heartcore
anies132
Wszyscy znajomi