kawka
chyba z Oświecimia.
dziś na Lubince.
prawie przejechałam jakiegoś chłopaka.
jedzie środkiem stoku i nagle zjeżdża na lewo...
zostawił mi mniej niż metr od siatki,
nie miałam jak wyhamować,
niechcąco oberwał kijem.
chyba ciut za szybko jeżdżę,
mało kto mnie wyprzedza...
-> środa!