Cierpię na brak sensownych zdjęć...
Czasami, będąć przekonanym o swej słuszności, mamy ochotę zostawić to daleko w tyle... gdzieś tam.
Starasz się, wkładasz to wszystkie swoje siły... A co w zamian otrzymujesz? Wiadomo, że to boli każdą ze stron. Zwłaszcza jeżeli się przegina... Ale do cholery jasnej.
Nikt, no dosłownie NIKT nie zna pewnych faktów z życia... Na samą myśl aż się łezka zakręci. To dziwne uczucie... Mieć świadomość, że o pewnych sprawach do końca nie wiedzą nawet rodzice... Miłe uczucie.
Ale czasami sprawiające problemy. Bo potem się okazuje... że to oczywiście znowu moja wina! Na nic się mają przeprosiny... najszczersze, z całęgo serca. ! To nadal moja wina. Bo jak.
Dobra. Przyznaję bez bicia! Jak tylko to sobie uświadomiłam, przyznałam się, że nie mam racji i że przeginam. Ale nie... nadal to samo.
Urażona duma.
W pozostałych sprawach mam rację, wiem to. Pozatym, momencik... kto mówił, żebym mówiła co myślę? Powiedziałam. Teraz żałuję. Straaaasznie.
I kiedy ja siedzę w domu... wariuję, sprawdzam co chwilę telefon, nie mogę się skupić, druga strona ma na to totalny zlew.
Nie powinnam się narzucać... zawsze w takich sytuacjach wysyłam milion500sto900 smsów, wiadomości na gg, dzwonię... Chęć jak najszybszego wyjaśnienia tego sprawia, że się najzwyczajniej w świecie narzucam! A nie powinnam... Druga strona powinna wiedzieć, jak mnie to boli. Z pewnością dużo bardziej...
Chciałabym żeby wybrane przeze mnie osoby mogły czytać w moich myślach. To ułatwiłoby wszystko...
Osoba, nazwijmy ją X, wiedziałaby że mam mętlik w głowie. Że moje każde słowo ma wiele innych znaczeń, które zależą od interpretacji.
X wiedziałby, że boję się to wszystko mówić, że w nerwach mówię za dużo, mówię coś, czego nie mam na myśli.
Wiedziałby, że boję się tego, że to wszystko się powtórzy...
Wiedziałby, że to co robi, boli.
Wiedziałby, że w środku płaczę.
Wiedziałby, że przejmuję się 10000000000 razy bardziej niż X.
Dobrze. Więc chodzi o tylko jedną, jedyną rzecz.
Spojrzeć prosto w oczy i powiedzieć SZCZERZE o swoich zamiarach i uczuciach. Bez ogródek, bez ściemy. Chcę wiedzieć na czym stoję. Nie wiem czy to jest pewny grunt, czy może kiedy zrobię kolejny krok, załamie się pode mną.
Oczy mówią wszystko. Bez bajerów, numerów. Szczerze i na temat.
That`s all.
Thank u.
17 godz. temu
21/05/2012 23:05:29
14/05/2012 22:12:00
07/05/2012 21:42:17
20/04/2012 22:52:40
11/04/2012 16:00:37
06/04/2012 13:38:41
01/04/2012 22:30:30
Wszystkie wpisydouwanna
piksela
assx33
eyeblue
9chillout3
lustig
mylifemydreamsmyhope
radzia
Wszyscy znajomi