Hm, zawiesili ACTA, więc moją mnie pocałować w żopu.
Taki self zimowy. Komin hand-made by moja teściowa. ;)
Póki co idzie do przodu. Fakt faktem ostatkiem sił patrze na stos liter i mrygającą matrycę, ale jeszcze daję radę, jeszcze coś tam sobie przypomne. Uff, nauka do matury to przy tym pikuś. Nie wiedziałam, że da się cały semestr ogarnąć tak średnio w 2-3 dni. Oo'
Największy sukces- logika popchnięta w pierwszym terminie. Co lepsze, wynik trzeci w grupie. Hahahah, kto by się spodziewał?
Jeszcze 2 egzaminy. Jeden ustny i właśnie logika. Ufff!
Ile rzeczy planuje na "po sesji", musi mi się udać!!! :))
Dobrze, że mam Cię przy sobie. Nie odchodź za daleko. Nie zawsze zdążę złapać Cię za rękę.
Idę czytać o historii Francji, om nom nom nom.
Enjoy.