Jest smutno, ale nie przeszkadza mi to, w sumie dawno już tak się nie nadarzało, ostatnimi czasy głębsze emocje się spłyciły, nie było typowych dla mnie uniesień i melancholii. Poza tym na smutno anois smakuje mi bardziej.
Brakuje mi alkoholu i fajek. Chcę mieć już swoje zakopcone mieszkanie, przesiąknięty dymem koc,wciąż napełniającą się szklankę whisky i kota na kolanach. Tak, też chcę mieć kota.
Obco mi.
Hmmm... Anois są idealni na takie chwile.
18/06/2010 17:09:51
15/05/2010 22:42:47
25/04/2010 23:45:26
25/04/2010 23:16:59
21/04/2010 21:17:01
21/04/2010 1:29:37
13/04/2010 0:18:41
08/04/2010 1:32:47
Wszystkie wpisy