Strasznie chcę coś zmienić. Skończyła mi się motywacja do stania w jednym miejscu i znoszenia wszystkiego cierpliwie. Nie widzę już w tym sensu. Nie jest mi dobrze tak jak jest teraz, ale wcześniej też wcale nie było. Co z tego że potrafiliśmy się jeszcze śmiać albo że byliśmy jeszcze obok siebie? Ja miałem nadzieję której nie powinienem mieć, Ty miałaś nadzieję że jednak ją stracę. Wokół tego to się właśnie kręciło. Były jeszcze słowa. Czasem lekko ciepłe, które zawsze wznosiły trochę ponad ziemię, żebym potem znowu upadał coraz boleśniej. Innym razem ostre, po których myślałem że nie chcę znać kogoś takiego. Ale co się okazywało potem? Że właśnie bez kogoś takiego nie potrafię żyć. Nie potrafię i nie chcę. Teraz chcę tylko jakiejś zmiany. Muszę odkryć w którą stronę będzie lepiej pójść. Po ostatnim jakoś ciężko wrócić do normalności. Opuściły mnie chyba nawet chęci do tego powrotu. Mogę się śmiać, bo łez nie akceptujesz. Ale u mnie i tak nie jest okej.
Pewnych kwestii nie mogę poruszyć tu wprost. Muszą zostać tajemnicą, ukryte jak kiedyś nasze ręce razem pod kołdrą. Mi jest niełatwiej. Czuję wszystko tak samo, wiesz o tym, bo Ci mówiłem. Czas leczy rany, więc może poczekajmy
Chciałbym żebyś umiała czytać to co nienapisane. Chciałbym żebyś wszystko rzuciła jak kiedyś ja. Chciałbym wiedzieć, że warto. Tyle rzeczy bym jeszcze chciał... ;(
zdjęcie by Iza
23/05/2012 15:24:21
20/05/2012 19:41:44
08/05/2012 12:59:20
17/04/2012 22:52:26
31/03/2012 22:54:59
28/03/2012 16:27:11
27/03/2012 20:54:50
15/03/2012 22:34:39
Wszystkie wpisyekatherine
ewelynaa24
crystalalice
inhophetaminex
inccredible
shylia
pragnewiecejdopaminy
hayleys
Wszyscy znajomi